2011/01/21

Ulice hańby, Mizoguchi

Genialny gendai-geki (japoński film obsadzony we współczesnych realiach) zamykający filmową karierę Mizoguchiego. Historia 5 prostytutek, których motywacje są zupełnie inne (motyw kobiet poświęcających się dla mężczyzn, typowy dla kina japońskiego).

Minimalny montaż i absolutnie mistrzowskie, pełne wrażliwości, ze świętną choreografią aktorów i graniem kilkoma planami. Wstrzymane, kontemplacyjne zdjęcia wcale nie są 'artyzmem' i intelektualnym zabiegiem kina autorskiego, są to obrazy które wybrzmiewają, montaż sprowadzony jest do minimum, do konieczny, obdzierając film z atrakcyjnej rozrywki.

+ zwracam uwagę na wizualną stronę sekwencji poszukiwania syna przez matkę w fabryce... absolutny majstersztyk w obrazowaniu współczesnej Japonii w dobie debaty publicznej na temat prostytucji prowadzonej przez okupantów - Amerykanów